Forum www.lynchland.eu Strona Główna www.lynchland.eu
Forum serwisu lynchland.eu
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

INLAND EMPIRE
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.lynchland.eu Strona Główna -> INLAND EMPIRE
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
doggod




Dołączył: 04 Lip 2007
Posty: 531
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Skąd: Zielona Góra

PostWysłany: Sob 2:17, 20 Cze 2009    Temat postu:

prawdziwek napisał:
ad. DamnFineCoffee

Ja nawet nieco zbliżoną pod pewnymi względami interpretację forsowałem na początku, nawet z kimś zdarzyło mi się przy okazji pójść na noże...

A wracając do rzeczy: Twierdzę wciąż to, co dawniej, że kinematografia Lyncha to głównie opowiadanie banalnych historii przy pomocy niebanalnych środków. Z wyjątkiem 'Prostej historii', gdzie mamy akurat banalną historię opowiedzianą banalnymi środkami. To co się liczy w filmach Lyncha, to nie historia, która się za tym wszystkim kryje, ale możliwość jej licznych interpretacji, sensów. Dlatego właśnie oglądamy zamiast linearnie toczącej się akcji mnóstwo fragmentarycznych i subiektywnych interpretacji wydarzeń, będących albo projekcją myśli bohatera albo komentarzem autora. Filmy te są bowiem właśnie o tych sensach, które ludzie nadają zwykłym wydarzeniom. W związku z tym, uznaję zarazem, że historie są banalne, jak i to, że dzieło, które je przedstawia banalne już nie jest.

Kwestia "remake'ów", jak dla mnie, nie musi spędzać snu z powiek zwolennikowi koncepcji, że chodzi o "decyzję". Remake - czyli rozważania, że ktoś już kiedyś coś takiego zrobił i nie wyszło mu na dobre. Płacenie rachunków - obawa przed tym, że będzie trzeba ponieść konsekwencje.

Hollywood oczywiście należałoby rozumieć w takim wypadku metaforycznie - przede wszystkim jest to pokusa lepszego, ciekawszego życia u boku kochanka.


"Prosta Historia" moim zdaniem nie jest banalną historią. Oczywiście, jeśli weźmiemy pod uwagę jedynie ten podstawowy poziom interpretacyjny, to może i tak, ale wtedy większość filmów LYNCHA można byłoby tym mianem określić. Co do niebanalnych środków - biorąc pod uwagę to, że film ten, moim zdaniem, posiada kilka znaczeń, myślę że i z tymi użytymi środkami nie było tak źle. Na pewno 'Prosta Historia" jest subtelniejsza i bardziej wyrafinowana od "Zagubionej Autostrady" lub "Mulholland Drive", ale została mimo wszystko zrealizowana w iście lynchowskim stylu. Pamiętam, że dopiero po 3 lub 4 obejrzeniu "dotarłem" do tego filmu. Spora zasługą w tym był kontekst późniejszych filmów LYNCHA, no i oczywiście przede wszystkim "Lost Highway". Jak dla mnie. PROSTA HISTORIA nie jest wcale taka prosta, a ponadto jest po prostu ciekawym i mądrym filmem, dzięki któremu możemy bardziej zrozumieć poprzednie jak i późniejsze filmy LYNCHA.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.lynchland.eu Strona Główna -> INLAND EMPIRE Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9
Strona 9 z 9

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin